Unsound już za kilka dni - co warto zobaczyć?

Do festiwalu Unsound już tylko kilka dni. Najwyższy czas zatem, by poważnie przyjrzeć się rozległemu programowi imprezy. 14-21 października przez Kraków przewinie się kilkudziesięciu artystów. Część z nich to zupełni debiutanci prezentujący nowe brzmienia. Jest kilku tytanów swoich scen. Większość z muzyków to po prostu duże postacie podziemia. Łatwo byłoby powiedzieć o gorących nazwiskach typu Sasha Grey czy powracający po latach Lustmord, ale spójrzmy na rzeczy mniej oczywiste. Oto polecana dziesiątka Unsoundu.

Fushitsusha
poniedziałek, 15 października, 21:40
Muzeum Manggha



Japońska legenda hałaśliwego rocka i zespół, o którego powrocie nawet nigdy nie marzyłem. Dowodzona przez ekscentrycznego Keijiego Haino formacja po kilkuletniej przerwie powróciła do życia z nowym basistą. Trio na nowo nagrywa muzykę, zdradzając fascynacje lidera bardziej rockowymi eksperymentami, niż zwyczajowym rzężeniem, ale na żywo spodziewać się można sięgnięcia po wszystkie atuty. Jeśli Manggha runie po tym koncercie - dziwnym nie będzie.



Innercity Ensemble
wtorek, 16 października, 20:00
Kasyno Oficerskie

Siedmioosobowa formacja stawia na improwizację i na Unsoundzie świętować będzie premierę swojej debiutanckiej płyty długogrającej. Choć to gęste, dronujące dźwięki, świetnie słychać komunikację pomiędzy poszczególnymi instrumentami, co dodaje dodatkowego smaku transowej muzyce, która z kontemplacyjnych dźwięków tła urasta do rangi wciągającego wydarzenia. Album będzie nosić tytuł Katahdin, warto się za nim rozejrzeć.



Piętnastka
wtorek, 16 października, 22:00
Muzeum Manggha

Warto śledzić projekt Piotra Kurka, na którego drugą kasetę pod szyldem Piętnastka czekam już od jakiegoś czasu. Grany na koncertach materiał odchodzi nieco od lokalnego klimatu. Zamiast zapachu polskiej wsi, w muzyce czuć teraz globalną psychodelię, sięgającą po egzotyczne dźwięki i zamykającą je w repetycję oryginalnie brzmiących organów. W idealnym świecie, to Piętnastka miałaby trasy po świecie, a Gang Gang Dance siedziało w domu.



Tim Hecker & Daniel Lopatin
czwartek, 18 października, 20:15
Kościół św. Katarzyny

To akurat najbardziej oczywista pozycja w zestawieniu, ale o gorącej współpracy nie da się nie wspomnieć. Dwie najciekawsze postacie młodego pokolenia ambientowców. Kanadyjczyk specjalizujący się w lodowatych dronach opartych rzeźbionych w dźwiękowych drobinach oraz Amerykanin zafascynowany kosmicznym dźwiękiem analogowych syntezatorów a ostatnio plądrofonią i pętlami. Razem wydają album Instrumental Tourist, którego premiera światowa odbędzie się w Krakowie.



Holly Herndon
czwartek, 18 października, 22:20
Muzeum Manggha

Mało kto słyszał na razie o Holly Herndon, ale to postać, która może stać się wielbiona w bardzo wąskim kręgu wielbicieli eksperymentalnej elektroniki. Na debiutanckim albumie artystka łączy znakomicie wpływy eksperymentów spod znaku Chrisa Cartera i Cosey Fani Tutti, duchowych ojców sporej części występujących co roku na Unsoundzie artystów, z muzyką niemalże taneczną, wywodzącą się z tradycji idm-u. Bootlegi mówią, że brzmienie na żywo zostaje spięte w niesamowity, smolisty set - może być czarny koń festiwalu.



Factory Floor
czwartek, 18 października, 01:00
Muzeum Manggha

Jedni z najbardziej fascynujących debiutantów ostatnich lat, karmiący nas dotychczas dwunastocalowymi singlami, na których zdradzają fascynacje noise’em, minimal synthem i repetycją ostrych dźwięków. Na przyszły rok planowany jest ich debiutancki album, którego przedsmakiem będzie jesienny koncert, zapewne tak jak poprzednie występy, oparty na niemalże industrianych dźwiękach zapętlonych w chłodne, agresywne techno.



Shackleton
piątek, 19 października, 00:00
Hotel Forum

Shackleton powraca na Unsound, tym razem z materiałem z jego ostatniej płyty Music for the Quiet Hour. Muzyk oczywiście dalej fascynuje się afrykańskimi i bliskowschodnimi rytmami, ale tym razem wykracza poza obrany przez siebie styl i tworzy niepokojące słuchowisko oparte na elekronicznej kombinatoryce. W zanadrzu ma jeszcze oczywiście bardziej taneczny set, rytmizujący rytualne dźwięki obcych nam landów, a dużo czasu przygotowanego przez organizatorów zdradza, że otrzymamy trochę tego i trochę tego.



Bee Mask
sobota, 20 października, 15:00
Muzeum Manggha

Popołudniowe showcase’y to zawsze miła atrakcja Unsoundu. Będąc ledwo przytomnym po całonocnej hulance, zupełnie inaczej odbiera się dźwięki często mocno eksperymentalne i dalekie od kojących ambientów. Tym razem jednak na start muzyk specjalizujący się w analogowych syntezatorach, które uśmierzą nieco szum po klubowej nocy.



Fatima Al Qadiri
sobota, 20 października, 00:30
Hotel Forum

Obywatelka świata równie biegła w muzycznych gatunkach, co w podróżach. Za jej działalnością zawsze stoi osobisty koncept, co przekłada się na nie tylko na fascynujące dźwięki korzystające z multikulturalnego dorobku, ale też warstwę refleksyjną, którą obok tonów budują świetne wizuale. Trudno powiedzieć czego się spodziewać po jej secie, ale jeśli muzyka arabska będzie mieszana z juke’ami Chicago - znakomicie!



NHK'Koyxeи
niedziela, 21 października, 00:00
Pauza

Japoński świr elektroniki, który swoim dorobkiem sprawia wrażenie poważnego twórcy współpracującego z najważniejszymi producentami. Pod powyższym pseudonimem Kouhei Matsunaga prezentuje jednak pokręconą muzykę taneczną, wykorzystującą zarówno elementy bardziej wesołych tracków Aphex Twina, jak i hiphopową motorykę ujętą w stylu późnego Autechre.



Obok koncertów, Unsound to oczywiście również pokazy filmowe, instalacje i dyskusje panelowe, których w tym roku wyjątkowo dużo. Rozmawiać będą twórcy prezentujący swoje ostatnie dokonania, rozmawiać będą dziennikarze na tematy zarówno branżowe, jak i filozoficzne. Pełen program na stronach festiwalu. Wstęp na wydarzenia dodatkowe w Bunkrze Sztuki jest wolny. Ceny poszczególnych koncertów znaleźć można w programie, część z nich sie już wyprzedała - podobnie jak karnety na cały festiwal, jak i weekend.
Trwa ładowanie komentarzy...